kontakt@dzikakrew.pl

5 RZEK – pocztówka 1 (27 X)

Czołem Za nami pierwsze cztery dni spływu, tak też – jak obiecywaliśmy – kilka zdań z trasy. Start na Supraślu bez większych przeszkód. Bardzo malownicza trasa, choć przydałoby się więcej drzew – ciężko było o ognisko. Dopiero na drugi dzień gdy znalazłem się już w Narwi, udało się coś rozpalić. Pogoda nie rozpieszcza, przez pierwsze trzy dni walczyłem z mgłą, wilgocią i mżawką. W trzecim dniu na wieczór udało mi się wszystko wysuszyć, co się potem okazało – nie na długo. Dziś od rana słonecznie, lecz silny wiatr w dziób i fale po 25 cm. Niestety na koniec dnia ewakuacja na brzeg, szybkie załamanie pogody i deszcz. Dziś śpimy w kiepskim miejscu w mini apartamencie z brezentu o kubaturze 4m2 bez ogniska. Jutro znajdziemy się w okolicach Łomży. Pokonujemy mniejsze odcinki trasy niż zakładałem, jednakże to nie wyścigi – płyniemy swoim tempem i delektujemy się przygodą. Nie obyło się bez pierwszych awarii – jutro zamierzam zaszyć dziury w dwóch koszulach. Dziś to na tyle, do usłyszenia za trzy dni

Tomasz Paterski

lesnerzemioslo.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *